blog na temat dostępności stron internetowych

Przejdź do głównej treści

Wersje tekstowe niedostępnych serwisów, czyli „pełnosprawni na prawo, niepełnosprawni na lewo”

Dziś (21.05.2015) obchodzony jest Światowy Dzień Dostępności (“Global Accessibility Awareness Day”), i z tej okazji postanowiłam zamieścić nieco bardziej ogólny artykuł, o napisaniu którego myślałam już od dłuższego czasu.

Jednym z dowodów na to, jak wciąż niezrozumiany jest koncept dostępności stron internetowych, jest dla mnie ciągłe stosowanie przez niektóre serwisy internetowe osobnych wersji przeznaczonych dla (bardzo ogólnie pojętych) osób niepełnosprawnych.

Nie uważam, żeby tworzenie tekstowej wersji serwisu internetowego było właściwą metodą zapewnienia jego dostępności. Dlaczego? Z kilku prostych powodów:

  • Wersje tekstowe są często – o ironio! – niedostępne. Niektórym wydaje się, że o ile strona zawiera sam tekst i zero elementów graficznych, to tym samym w magiczny sposób staje się dostępna. Nieważne, że kod to jeden wielki mętlik, bez ładu, składu i logicznej struktury, wypełniony linkami typu “kliknij tutaj”. Grunt, że nie zawiera obrazków.
  • Wersje tekstowe przeważnie zapewniane są jako alternatywa dla osób z wszelkimi rodzajami niepełnosprawności; strony te postrzegane są jako uniwersalne antidotum na wszystkie dostępnościowe braki serwisu. A tymczasem, choć wersja tekstowa strony może (choć wcale nie musi) być bardziej dostępna dla osób niewidomych, będzie też o wiele trudniejsza w użyciu dla osób z zaburzeniami poznawczymi. I czy naprawdę osoba widząca, która nie jest w stanie korzystać z myszy, musi korzystać z wersji tekstowej serwisu tylko dlatego, że deweloperowi nie chciało się zapewnić wskaźnika fokusa w podstawowej wersji serwisu?
  • W procesie budowy serwisu internetowego często sporą część zasobów (finansowych i ludzkich) poświęca się na badania, analizy i wykonanie projektu jak najlepiej funkcjonujących i łatwych w obsłudze „zwykłych” stron. Jaką część tych zasobów przeznacza się na projektowanie wersji alternatywnych? Wątpię, czy na tym etapie ktokolwiek o nich pamięta…
  • Ponieważ strony te z reguły są traktowane po macoszemu, często stanowią znacznie uboższą (nie tylko wizualnie) wersję serwisu.
  • W serwisach, gdzie wersje tekstowe muszą być aktualizowane manualnie, strony te są z reguły przestarzałe i zawierają nieaktualne informacje. Dla właścicieli i autorów treści stron internetowych zawsze najważniejsza będzie „zwykła” wersja serwisu i będzie się jej poświęcać dużo więcej czasu i uwagi niż wersji tekstowej.
  • I w końcu, tworzenie wersji serwisu dla niepełnosprawnych to niepotrzebne odsuwanie tej grupy użytkowników na pobocze; ludzi, którzy i tak czasem mogą się czuć zepchnięci na margines społeczeństwa. Ktoś nazwał kiedyś wersje tekstowe serwisów “internetowymi gettami”. Mocne, ale trafne.

Z mojego punktu widzenia idea dostępności wiąże się z otwartością na wszystkich, jej celem jest włączenie osób niepełnosprawnych w nurt życia społecznego, jest to termin sugerujący integrację, nie segregację. A dla mnie osobiście wersje tekstowe serwisów internetowych to często przejaw segregacji i dyskryminacji.

Być może przekonanie o dużej wartości wersji tekstowych stron częściowo wynika z faktu, że serwis internetowy to wciąż dla wielu pojęcie dość abstrakcyjne, nie mówiąc już o koncepcie dostępności stron czy aplikacji internetowych. Ale przecież strona urzędu czy też sklepu internetowego pełni taką samą funkcję jak tradycyjny, mieszczący się w jakimś budynku przy jakiejś ulicy urząd czy sklep. W związku z tym, czy ich wersje internetowe nie powinny kierować się podobnymi zasadami jak ich fizyczne odpowiedniki?

Wyobraźmy sobie na przykład, że pewien przedsiębiorca postanowił otworzyć nowy sklep z ubraniami na jednej z głównych ulic miasta X. Ponieważ według przepisów sklep ten musi być dostępny dla osób niepełnosprawnych, przedsiębiorca ten wynajmuje firmę, która reklamuje się jako firma potrafiąca tworzyć dostępne sklepy. Sam właściciel niewiele wie na temat dostępności i nie chce się specjalnie angażować w proces projektowania i prac budowlanych. Po kilku miesiącach w końcu nadchodzi dzień, w którym właściciel przychodzi obejrzeć efekt końcowy. Wystrój sklepu bardzo mu się podoba. Wszystko wygląda oszałamiająco, nowocześnie i stylowo. Właściciel, choć zachwycony ogólnym efektem, wyraża zaniepokojenie stromymi schodami prowadzącymi do sklepu (z brakiem podjazdu), szerokimi zaledwie na metr drzwiami, bardzo wąskimi korytarzami pomiędzy wieszakami, kontuarem przy kasie wysokim na półtora metra, itd. Gdy pyta przedstawiciela firmy budowlanej, co z tą dostępnością, ten prowadzi go na zewnątrz sklepu, a następnie do pomieszczenia za rogiem tłumacząc, że jest to alternatywna wersja sklepu dla tych, którzy nie są w stanie korzystać z „właściwego” sklepu. Alternatywny sklep to szara klitka bez okien, pozbawiona wszelkich elementów dekoracyjnych, z jednym wieszakiem przebranych ubrań z poprzedniego sezonu. Ale za to prowadzi do niej podjazd dla wózków, a drzwi wejściowe są odpowiednio szerokie. Właściciel oddycha z ulgą: nikt się do niego nie będzie mógł przyczepić, przecież zapewnił dostęp do swych usług osobom niepełnosprawnym.

Czy nie byłaby to jawna dyskryminacja? I czy nie lepiej byłoby posiadać jeden sklep, o oszałamiająco pięknym wnętrzu, ale jednocześnie zaprojektowany i zbudowany w sposób, który czyni go dostępnym dla możliwe szerokiej grupy klientów?

Tak samo jest ze stronami internetowymi. Czy zamiast poświęcać czas i pieniądze na budowanie alternatywnej wersji serwisu internetowego nie lepiej przeznaczyć te zasoby na polepszenie dostępności jego wersji podstawowej? W znakomitej większości przypadków jest możliwe stworzenie serwisu, który spełnia zasady dostępności, bez konieczności uciekania się do budowania alternatywnej wersji. Trzeba tylko chcieć i wiedzieć jak.

Zatem z okazji Światowego Dnia Dostępności rada dla osób zlecających budowę serwisu internetowego: jeśli dostępnościowa strategia firmy, która chce wasz serwis stworzyć, polega na „doklejeniu” do niedostępnego serwisu wersji tekstowej – szukajcie dalej! Znajdźcie firmę, która naprawdę rozumie dostępność i nie musi stosować wersji tekstowej jako wykrętu od stworzenia serwisu otwartego na wszystkie grupy potencjalnych użytkowników.

Dodaj komentarz

Należy wypełnić wszystkie pola oznaczone asteryskiem (*).
Zanim komentarz zostanie opublikowany będzie musiał zostać zatwierdzony przez moderatora.

Możesz wykorzystać następujące elementy HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>